Popiersia w szaleństwie, „Kultura i Biznes”, Łódz, Nr. 39: listopad – grudzień 2007, s.17.

Wybuch dynamitu jest głośny. Zwłaszcza w górach. Skały sypią się w dół. Im więcej ich spada, tym więcej widać. Oko, nos, brodę… Szalony Koń powraca do żywych w kamieniu, tak jak zapowiedział. Jego Demiurgiem jest Korczak Ziółkowski, rzeźbiarz amerykański z polską przeszłością.

Chwast – sierota

W rodzinie Korczaka Ziółkowskiego emigracje za Ocean rozpoczął dziadek. Ignacy – hrabia z Krakowa, do Ameryki wyjechał jeszcze w XIX wieku. Jego wnuk Korczak urodził się 6 września 1908 roku w Bostonie, jako syn Anny i Józefa Ziółkowskich. Rodzice zginęli tragicznie, kiedy miał rok. Pozostawiony sam sobie, tułał się po sierocińcach i rodzinach zastępczych. Los nie szczędził mu przykrości. Trafiał na ludzi okrutnych, którzy go upokarzali i wykorzystywali do ciężkiej pracy. Imię nadał sobie sam. Korczak, to z herbu rodziny. Kiedy miał szesnaście lat, opuścił dom zastępczy. Imał się wielu zajęć, między innymi pracy w zakładzie krawieckim i w sklepie. Ukończył szkołę techniczną i trafił do stoczni w Bostonie, gdzie pracował jako stolarz. W miejscu tym rozpoczął przygodę z rzeźbą, zaczynając od tworzenia prostych form w drewnie.

Sędzia i rzeźbiarz

W czasie pracy w bostońskiej stoczni Ziółkowski spotkał dwa anioły. Jednym z nich był rzeźbiarz Jan Kirchmayer. Artysta ten stał się dla młodego Korczaka ojcem, nauczycielem i mistrzem. Pokazał mu nie tylko możliwości rzeźbiarskie, lecz także nauczył historii rodzinnego kraju i codzienności życia. Wspomagał młodzieńca finansowo, w której to dziedzinie współdziałał z drugim opiekunem – sędzią Frederickiem Pickeringiem Cabotem. Czasy spędzony wśród prawdziwych przyjaciół, był dla Ziółkowskiego pełnią szczęścia i otwartości świata. Niestety, w 1932 r. zmarł sędzia Cabot. Odejście dobrej duszy, spowodowało wielki smutek w życiu młodego Korczaka, lecz stało się także punktem przełomowym – iskrą, która zapaliła wielki twórczy płomień. Ziółkowski w krótkim czasie wykonał marmurowy portret nieboszczyka i rozpoczął profesjonalną działalność rzeźbiarską. W swej artystycznej pracy wypowiadał się głównie w portretach.

Pierwsze sukcesy

W 1939 roku na Wielkiej Wystawie Światowej w Nowym Jorku Korczak Ziółkowski wystawił rzeźbę Study of an Immortal, przedstawiającą studium głowy Ignacego Paderewskiego. Krytycy określili pracę jako dzieło wstrząsające i imponujące. Wrażenie jakie wywarła na widzach, przypieczętowane zostało przyznaniem artyście nagrody w postaci pierwszego miejsca. Dzięki takiemu obrotowi spraw Ziółkowski został zauważony przez szersze grono profesjonalistów. Sukces zaowocował szybkim zaproszeniem, złożonym artyście przez Gutzona Borglum, wykonawcę  rzeźby głów prezydentów w Mount Rushmore Black Hills. Ten duński rzeźbiarz zaangażował Ziółkowskiego na stanowisko asystenta. Współpraca układała się znakomicie, do momentu śmierci Borgluma, kiedy to władzę nad wykonywaniem projektu przejął jego syn. Wszedł on w poważny konflikt personalny z Korczakiem, co zakończyło się odejściem Ziółkowskiego ze stanowiska.

Stojący Niedźwiedź

W roku 1868 rząd amerykański wprowadził oficjalną ustawę, na mocy której przyznano Indianom prawo do terytoriów Południowej Dakoty z bardzo ważnymi kulturowo, świętymi miejscami gór Black Hills. Niestety, czas porozumienia nie trwał długo. Kilka lat po wydaniu aktu na wzgórzach odkryto złoża złota. Rząd przestał respektować wcześniejsze obietnice. W 1873 roku Ulisses Grant, ówczesny prezydent kraju dał Indianom jeden wybór: asymilacja lub eksterminacja. Rozpoczęła się krwawa i tragiczna wojna. Gehenna narodów. Legiony ofiar i bohaterów. Indianie zamknięci zostali w rezerwatach, gdzie zaprzestano pielęgnowania kultury, zwyczajów, a nawet języka. W 1876 roku dwóch wielkich wodzów: Sitting Bull i Crazy Horse rozegrało zwycięską bitwę z kawalerią najeźdźców pod Little Big Horn. W miejscu tym śmierć poniósł jeden z najpopularniejszych eksterminatorów Indian, gen. George Custer. Bogowie jednak stali po stronie „białych”. W 1977 roku Crazy Horse został zakłuty na śmierć bagnetami, dzierżonymi w rękach żołnierzy z Fortu Robinson. Rodowici mieszkańcy Ameryki pozbawieni zostali głosu i miejsca. Sytuacja taka jednak nie trwała długo. W 1 połowie XX wieku, aby uczcić historie swojego narodu wodzowie Siuksów zadecydowali przeznaczyć święte wzgórza Black Hills dla wiecznej pamięci. Ja i inni wodzowie pragniemy, aby biali ludzie wiedzieli, że czerwonoskórzy również posiadali swoich bohaterów – powiedział Standing Bear, składając w ten sposób Korczakowi Ziółkowskiemu propozycje wyrzeźbienia podobizny wodza Crazy Horse w zboczach Black Hills.

Koń i jeździec

Korczak propozycji od razu nie przyjął. Mając trzydzieści cztery lata zaciągnął się do wojska i wziął udział w II wojnie światowej. Podczas służby został dwukrotnie ranny. Dosłużył się stopnia sierżanta. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych niemal od razu wyruszył do Black Hills. Zdecydował się przyjąć ofertę złożoną kilka lat wcześniej przez indiańskich wodzów. Jaki zaszczyt dla polskiej sieroty z Bostonu, że wodzowie indiańscy powierzyli jej zadanie opowiedzenia w kamieniu historii swej rasy. Jakiż to wielki zaszczyt! Tylko w Ameryce człowiek może wyrzeźbić górę – przyznawał ze wzruszeniem. Kiedy Korczak przybył na miejsce, Black Hills były całkowicie bezludne. Zamieszkał w namiocie i rozpoczął rozmowy z wodzami, których zdanie jako jedyne liczyło się w tworzeniu pomnika. Indianie zdecydowali się wybrać Szalonego Konia na „symbol” swej historii i kultury. Powodów było kilka. Wódz ten był wielkim bohaterem i wspaniałym patriotą …jednak nie jest czczony tylko z powodu bitew i odwagi, ale także  z powodu charakteru i lojalności, jaką wykazywał w stosunku do narodu. W czerwcu 1948 roku na górze, nazywanej przez Ziółkowskiego Thunderhead Mountain nastąpił pierwszy wybuch dynamitu. W zorganizowanej z tej okazji specjalnej uroczystości wzięli udział indiańscy wodzowie. Prace zostały rozpoczęte.

Buldożer

Każdy człowiek ma w życiu własną górę do przekucia. Ja kuję w swojej. Codziennie, aby dotrzeć do „pracowni” pokonywał 741 stopni. Na plecach, w rekach i na szyi nosił kilogramy dynamitu, przewodów, stali i innych drobiazgów. Zamiast dłuta korzystał z materiałów wybuchowych, potem buldożerów i młotów pneumatycznych. Projekt jaki stworzył Ziółkowski zakładał wyrzeźbienie postaci jeźdźca na koniu. Rozwiane włosy, wyciągnięta ręka i wzburzony rumak. Całość wynurzająca się z górskiego stoku. Rzeźba nie jest portretowym odtworzeniem rysów twarzy Crazy Horse, ponieważ nie zachowały się żadne jego wizerunki. Jak przyznawał sam Korczak: to ma być bardziej pamięć ludzi o duchu – charakterze  Szalonego Konia. U stóp pomnika widnieje napis, stanowiący cytat słów bohaterskiego wodza: Moja ziemia jest tam, gdzie spoczywają prochy moich zmarłych. Projekt Crazy Horse Memorial to nie tylko plan stworzenia monumentalnej rzeźby, ale również ośrodka kultury i historii wszystkich rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Na założenie składa się: Pomnik Crazy Horse, Muzeum Indian Północy, wydział Uniwersytetu Północnej Ameryki i centrum szkoleń medycznych oraz aleja wielkich wodzów i osiedla dla osób opiekujących się i pracujących w ośrodku. Ziółkowski zdawał sobie sprawę, że nie zdąży stworzyć całości jaką planował. Dlatego też, wraz z żoną napisał trzy księgi dokładnych planów, w których zawarł wyznaczniki dla swoich następców.

Odłamki

Korczak Ziółkowski ożenił się z Ruth Ross panną z West Hartford, którą poznał pracując przy głowach prezydentów w Mount Rushmore. Ruth stała się nie tylko towarzyszką jego życia i współpracownikiem, ale także spadkobiercom powołania. Obecnie piastuje funkcje dyrektora Crazy Horse Memorial Foundation. Wydaje rozporządzenia, organizuje imprezy, dba o najmniejsze szczegóły funkcjonowania instytucji. Ziółkowscy mieli dziesięcioro dzieci: Joela, Marka, Annę, Kazimierza, Jadwigę, Adama, Marinkę, Monikę, Dawn i Jasia. We wspomnieniach dwóch córek, które kontynuują zawód ojca, jawi się on nieugiętym, konsekwentnym i twardym człowiekiem. Mój ojciec nie był doskonały, denerwował mnie – przyznaje Monique, dziewiąte dziecko. Nigdy nie widziałam jak coś rzeźbi i nigdy też nie wykonywałam przy nim żadnej własnej sztuki, aż do jego śmierci. Bałam się, że jemu się to nie spodoba. Dziesiąta z kolei – Marinka, zdaje się potwierdzać bezkompromisowość Korczaka: czuć było w domu, że jest tam miejsce tylko dla jednego artysty. Ojciec nigdy nie pokazał mi żadnych ze swoich sztuczek rzeźbiarskich. Uczyłam się wszystkiego sama, obserwując rysy na skale. Wbrew małym burzom towarzyszącym rodzinie Ziółkowskich, jego dzieci związały swoje życie z Szalonym Koniem. Siedmioro bierze udział w tworzeniu pomnika i jak przyznaje Marinka Kiedy odejdzie Ruth, cała nasza dziesiątka będzie wezwana do wspólnej pracy.

Pęknięte serce

Korczak Ziółkowski zmarł nagle 20 października 1982 roku, licząc siedemdziesiąt cztery lata. Doznał zawału serca w miejscu pracy, na górze Black Hills. Jego zwłoki złożono w przygotowanym wcześniej, własnoręcznie wykutym, skromnym grobowcu u stóp kamiennego wzniesienia. Napis również wykonał sam artysta: Korczak. Gawędziarz opowiadający w kamieniu. Niech to co go przypomina pozostanie nieznane. Kondolencje po jego śmierci na ręce żony i dzieci nadchodziły z całej Ameryki. Jego nazwisko znaleźć można w Encyclopedia Britannica oraz Word Biography. Ponadto, na temat Ziółkowskiego ukazało się wiele tekstów zarówno w prasie, jak i internecie oraz w różnych publikacjach książkowych. Fundacja, jaką powołano przy Crazy Horse Memorial bez przerwy wydaje liczne broszury, albumy, DVD i inne.

Magia

Jak mówi legenda przed śmiercią Crazy Horse zapowiedział wojownikom, że powróci  z powrotem… w kamieniu. Pomocy w dotrzymaniu obietnicy użyczył wodzowi Amerykanin z polskimi korzeniami – Korczak Ziółkowski. Jak twierdzą niektórzy Indianie fakt ten nie jest bez znaczenia. 6 września 1877 roku zmarł Crazy Horse, a w trzydzieści jeden lat później również dnia 6 września urodził się Ziółkowski. Pomnik Crazy Horse ma być dziesięć razy większy od głów prezydentów w Mount Rushmore, w rzeźbieniu których udział miał i Korczak. Ponadto, ma być większy od piramid w Gizie. Symbolika pomnika sięga dalej. Miejsce, w którym powstaje rzeźba i cały towarzyszący jej ośrodek leży nieopodal miejscowości Custer. Nazwa ta pochodzi od nazwiska gen. Georga Custera, którego w bitwie pod Little Big Horn pokonał właśnie Crazy Horse.

Fundacja

Przy Crazy Horse Memorial powołano do życia fundacje, o tej samej nazwie. Jej głównym celem jest dokończenie prac jakie zaczął Korczak. Organizacja działa bezprofitowo. Wspierana jest przez honorowych darczyńców, lecz głównie utrzymuje się z turystyki. Dzięki temu, iż na terenie związanym z pomnikiem znajduje się całe centrum poświęcone Indianom, zwiedzający oprócz podziwiania góry i wyrzeźbionej w niej twarzy Wodza, mogą również zwiedzać muzeum, oglądać filmy, książki oraz brać udział w innych inicjatywach organizowanych na tym terenie. Rok rocznie, w dniu śmierci Ziółkowskiego odbywa się marsz do jego grobowca. Celem pochodu jest podtrzymanie pamięci o słuszności idei jakie prezentował walcząc o stworzenie pomnika.  Wszelkie informacje na temat przedsięwzięcia, a nawet możliwość zobaczenia Crazy Horse przez całodobową kamerę można uzyskać przez stronę internetową:  www.crazyhorsememorial.org.

Walka w kamieniu

Historia Stanów Zjednoczonych pełna jest miejsc chwały, postępu ale i krwawych, niechlubnych stron. Dwa pomniki stworzone w jednych górach stają się narzędziem walki. Prezydenci z Mount Rushmore  i Crazy Horse Memorial. Obydwie rzeźby upamiętniają rację dwóch narodów. Symbole mocarstwa, a zarazem zbrodni popełnianych na mieszkańcach kontynentu. Crazy Horse ma jeszcze jedną misje – pojednanie.

Podziękowania

Składam serdecznie podziękowania Ruth Ziółkowski, która zgodziła się na udostępnienie zdjęć z archiwum Crazy Horse Foundation oraz pozwoliła na ich opublikowanie w niniejszym artykule. Ponadto, dziękuje Patt Dobbs za dobre słowa, sprawne działanie oraz okazaną chęć pomocy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s