Sowa, fragment dekoracji grobowca, Łódź. Foto. ARS.

Sowa, fragment dekoracji grobowca, Łódź. Foto. ARS.

Obraz nieuniknionego, „Vector Polonii”, nr 45 (56), 10/11/2013.

Śmierć. Kara za grzechy, przekleństwo, koniec… Najbardziej fascynujące wśród zagadnień w kulturze, sztuce, nauce. Jej nieznajomość pcha człowieka na różne drogi oswajania nieuniknionego.

Wobec śmierci człowiek żywił niezwykły szacunek i lęk. W pismach teologicznych Kościoła określano ją jako: koniec ziemskiej pielgrzymki, przejście do innego bytowania, spotkanie z Bogiem. Zajmowała też ważne miejsce w słowniku ludowym, występując jako: „Kostucha”, „Kosta”, „Jasnokoścista”, „Baśka”, „Nocnia”.

Człowiek próbował ją ujarzmić tworząc wielorakie wyobrażenia, przekazywane głównie w legendach i pismach. Rzadziej nabierał odwagi do bezpośredniej konfrontacji, poprzez kreowanie spersonifikowanych wyobrażeń. W przedstawieniach plastycznych śmierć pokazywano głównie w formach symbolicznych. Repertuar form ikonograficznych był bardzo bogaty i urozmaicony. Swoje apogeum osiągnął w XV w, o którym mówi się iż był „okresem psychozy śmierci”. Był to czas zaraz, które w XIV i XV wieku nawiedziły Europę 32 razy, a w XV wieku aż 41 razy. Dodatkowo żniwo zbierały liczne konflikty zbrojne. Pierwszą w dziejach ludzkości wojną, która spowodowała najwięcej zgonów wynikających z działań wojennych, była II wojna światowa.

W starożytności śmierć przedstawiano zaklinając ją w postaci: koła pojazdu, czaszki, czy szkieletu ludzkiego. Świadczą o tym choćby wyobrażenia ukazanych w ruchu szkieletów zdobiących rzymski kubek z Boscoreale, czy mozaika z Pompei przedstawiająca koło i czaszkę.

Napis z kolumny morowej, Bochnia. Foto. ARS.

Napis z kolumny morowej, Bochnia. Foto. ARS.

W kulturze ludowej występowały dwa rodzaje wizji śmierci: kobieta i kostucha. Śmierć-kobieta to przedstawienie najstarsze, jak wspominała J. Żak-Bucholc, pojawiające się bardzo często w opowieściach u ludów słowiańskich. Dużo późniejsza Kostucha, pochodząca z końca średniowiecza, jako jedyna w sztuce ludowej doczekała się personifikacji. Śmierć ukazywała się najczęściej w postaci: wrony, białej gęsi, księdza, Żyda, żebraczki, doktora, światełka, ognistego słupa.

Wizerunek kościotrupa w sztuce zastępowany był wyobrażeniami czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami. W okresie kontrreformacji kraje katolickie wracały do tradycji średniowiecza i przedstawień tańców (z fr. „danse macabre”) oraz triumfów śmierci, natomiast protestanci zamykali ją w martwych naturach. Jedne z najciekawszych polskich przedstawień tańca, pochodzą z baroku, a znajdują się m. in.: w Kościele Bernardynów w Krakowie, czy klasztorze w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

Grupa ukrzyżowania, kolumna morowa, Połom Duży. Foto. ARS.

Grupa ukrzyżowania, kolumna morowa, Połom Duży. Foto. ARS.

Nadejście śmierci wyczuwały zwierzęta i zwiastowały rośliny. Gdy czarny pies rył ziemię wkoło domu oznaczało to, że kopie komuś grób. Natomiast, gdy pies wył z głową spuszczoną do ziemi ktoś miał umrzeć (można było temu zapobiec poprzez  trzykrotne spluniecie przez lewe ramię lub przewrócenie pantofli podeszwą do góry). Za wysłannika śmierci uchodził kret, który kopiąc wokół domostwa przychodził zakomunikować smutną wieść. Posłańcami śmierci były ptaki takie jak: sowa, wrona czy kruk.

W przypadku roślin, każda mająca kolor biały stanowiła atrybut śmierci, gdyż kolor ten pierwotnie oznaczał żałobę. W Anglii za kwiat „Kostuchy” uchodził rozmaryn, natomiast w innych krajach symbolem snu wiecznego był mak. Za drzewo śmierci uchodził niegdyś cis. Krzak bzu stawał się jej zwiastunem, gdy zakwitał jesienią po raz wtóry na grobie oznaczało to, ze umrze ktoś bliski osoby pochowanej.

Krzyże, cmentarz Powązkowski, Warszawa. Foto. ARS.

Krzyże, cmentarz Powązkowski, Warszawa. Foto. ARS.

Nadchodzącą śmierć można było bardzo często zobaczyć w snach. Np. śmierć oznaczał sen o wypadających zębach, jak i wszelkich białych rzeczach (białe konie, myszy, księżyc, śnieg, bielizna czy zakonnica w bieli). Nie wskazane były sny: o rybach, białych damach, jeźdźcach w bieli czy pleśni.

Mimo upływu wieków i zmian, jakie zaszły w mentalności i kulturze najważniejszym i najmniej znanym zjawiskiem jest śmierć. Wobec niej, wszystko traci znaczenie. W końcu, „wsi, majętności, bogactwa i zbiory, szkatuły, złota, krzesła i honory Śmierć to motyką w ziemi zakopała, noga zdeptała” – zapisał anonimowy autor pewnego rękopisu…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s