Cień światła. Aleksander Gierymski

Posted: 09/06/2014 in Artykuły prasowe, Artyści Polscy na świecie, Vector Polonii, Wystawy
Tagi: , , ,

Tłusta farba, feeria barw, doskonałość kreski. Tematy: uliczne, knajpiane, teatralne, społeczne. Style różnorodne, wyrosłe na gruncie: polskim, ale też monachijskim, rzymskim, paryskim. Prace tworzone z wewnętrzną furią, ale chorobliwie perfekcyjne. Wszystko pokazuje wielki talent i niezwykły zmysł obserwacji.

Niedoceniana „moderność”

Aleksander_Gierymski_Zydowka_z_pomaranczami_ok.1880-1881

Żydówka z pomarańczami, ok. 1880-1881, olej, płótno, 65 x 54 cm, MNW. Foto. materiały prasowe Muzeum.

Królem był twórca realistycznych, wielkoformatowych obrazów olejnych, o tematyce historycznej. Jan Matejko. Pięknie i gęsto malowane sceny bitwy pod Grunwaldem, Hołdu pruskiego, czy portrety członków rodziny wyznaczały trendy w sztuce polskiej. Była też wielbiona Europa zachodnia. Style i mody tam obowiązujące oraz rewolucje artystyczne płynęły wartkim strumieniem do Polski, przez emigracyjne przyczółki, uczelnie, wyjazdy, przyjazdy. Artyści bywali m. in. w Monachium, gdzie, znajdowała się jedna z przystani polskiej bohemy artystycznej. Byli wśród nich: Józef Brandt, Józef Chełmoński, Władysław Czachórski, Maksymilian i Aleksander Gierymscy, Alfred Wirusz-Kowalski, Stanisław Witkiewicz.

Obraz polskiego malarstwa XIX i pocz. XX w. rysuje się w niezwykle skomplikowany sposób. Sztukę polską tego okresu charakteryzowała ślepa wierność naturze. Wynikające z historycznych doświadczeń – popowstaniowych głównie – swego rodzaju wyciszenie palet barwnych, ruchu i narracji oraz naszpikowanie różnorodnymi symbolami. Krytyka jest zaś konserwatywna. Mimo to, wszystkimi otworami wlewał się modernizm. Niedoceniany, wyśmiewany, marginalizowany.

Duch starszego brata

„Mnie było trzeba sztuki i wiary w siebie; mam pierwszą, druga może przyjdzie. Wybaczcie mi, ale nie wolno brać mnie tak płytko, jakeście mnie brali” – pisał do jednego z przyjaciół Aleksander Gierymski. Ze sztuką właśnie, miał styczność od najmłodszych lat. Jego starszy brat – Maksymilian – był artystą. On sam kształcił się najpierw w Klasie Rysunkowej w Warszawie, a potem na Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Tam, za pracę dyplomową „Scena sądu” (przedstawiającą fragment „Kupca weneckiego” Williama Szekspira) został nagrodzony złotym medalem. Niemal całe życie spędził poza granicami Polski. Bywał w Rzymie, Paryżu, Wiedniu. Jego wyjazdy miały związek również z nękającą artystę nerwicą. Gierymski był nie tylko malarzem. Pracował jako ilustrator, tworząc dla takich tytułów jak „Kłosy, czy „Tygodnik Ilustrowany”, ale i prasy niemieckojęzycznej. Ostatnie lata życia spędził w słonecznej Italii, gdzie zmarł.

di91219_1

Portret Aleksandra Gierymskiego, zakład fotograficzny Conrad , Warszawa, 1881-ca 1901. Foto. materiały prasowe Muzeum.

„Oto jestem już o wiele moderniejszy! Ta moderność polega, a co bardzo ważne, na zdecydowanym kolorze, położonym prawie od razu, bez przemęczania płótna ciągłymi laserunkami i malowanie świeżymi kolorami, bez pastwienia się nad obrazem…” – pisał artysta. Zarówno nieustannie doskonalony warsztat, jak i niezwykle wyostrzony zmysł obserwacji uczyniły Gierymskiego wielkim mistrzem. Buntownik polskiej konserwatywnej sceny twórczej, zapisał się w jej historii jako niedoceniany badacz nieznanego. Artysta światła i przekraczający swoją epokę brat.

Jego biografia rysuje się niezwykle ciekawie. Pojawiają się w niej, wspominane przez przyjaciół hałdy piasku, które usypywał i studiował. Praca oparta niejednokrotnie na ustawianiu modelek i robieniu fotografii, będących podstawą do dalszych działań twórczych, których celem ostatecznym był obraz olejny. Niemal obsesyjna fascynacja postacią pięknej i utalentowanej aktorki Heleny Modrzejewskiej. Opieka nad zmarłym w 28 roku życia bratem, którego był towarzyszem. Choroba, nadwrażliwość, zgorzknienie, brak pewności siebie, bieda.

„Od wczesnej młodości wyróżniała go bezkompromisowa postawa eksperymentatora, narażonego na momenty zwątpienia zarówno w swoje umiejętności, jak i w słuszność obranej drogi twórczej, jednak wytrwale poszukującego własnych rozwiązań, uwrażliwionego na przemiany zachodzące w tym czasie w sztuce europejskiej. Gierymski jest uważany za jednego z najbardziej świadomych prekursorów realizmu w malarstwie polskim” – piszą organizatorzy wystawy artysty, odbywającej się obecnie w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Dwa brzegi jednej rzeki

W altanie, 1882, olej, płótno, 137 x 148 cm, MNW. Foto. materiały prasowe Muzeum.

W altanie, 1882, olej, płótno, 137 x 148 cm, MNW. Foto. materiały prasowe Muzeum.

W dwóch miastach położonych nad Wisłą, odbywają się dwie wystawy, dwóch wspaniałych polskich artystów. To projekt „Bracia Gierymscy”. W Warszawie można oglądać twórczość Aleksandra, w Krakowie zaś Maksymiliana Gierymskich. „Daliśmy publiczności niepowtarzalną okazję zobaczenia i porównania niemal w tym samym czasie malarstwa tych artystów” – tłumaczy kuratorka Ewa Micke-Broniarek.

Na warszawskiej ekspozycji – której wartość określa postać tego mniej cenionego, a raczej mniej znanego, brata – prezentowana jest niemal cała spuścizna artysty. Ponad sto obrazów, do tego rysunki oraz drzeworyty. Jak wspominają organizatorzy wystawy, większość prac pochodzi z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie pozostałe, to zbiory z innych muzeów polskich i zagranicznych oraz własności osób prywatnych. Wystawy – „Aleksander Gierymski 1850–1901”, jak i „Maksymilian Gierymski. Dzieła, inspiracje, recepcja” – potrwają do 10 sierpnia.

 

Tekst opublikowany został na łamach „Vectora Polonii”, nr 22 (85), 1 czerwca 2014. www.vectorpolonii.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s