Posts Tagged ‘Nowy Dziennik’

Agnieszka w mieście, „Nowy Dziennik“, Nowy Jork, 22 maja 2007, s. 16.

Obrazy A. Szyfter, Nowy Jork, foto. A.S.

Przenoszenie gór to wymagające, ale ciekawe zajęcie. Występuje ono w życiorysie polskiej artystki – Agnieszki Szyfter, która z wielką siłą realizuje, nawet najmniej prawdopodobne marzenia. Obecnie zmierza na podbój nowojorskiej sceny plastycznej.

Nowy Jork odwiedza dopiero drugi raz. Gdy przyjechała z pierwszą wizytą, znała jedną osobę. Po kilku dniach sprzedała pierwszą prace. Po tygodniu zaproponowano jej spotkanie, które zaowocowało propozycją zorganizowania wystawy. Ekspozycja otwarta została 5 maja 2007 r., w ciekawej dzielnicy, na bliskim Brooklynie, w niemniej fascynującym Salonie de Quartier, przy Smith Street.

Obrazy A. Szyfter, Nowy Jork, foto. A.S.

Lokal na codzień zajmujący się fryzjerstwem i kosmetyką młoda i charyzmatyczna właścicielka przemieniła na miesiąc w galerię. Pomiędzy lustrami, nad kanapami i stołami, przy półce z różnymi specyfikami zawisły akrylowe i olejne obrazy oraz grafiki Agnieszki Szyfter.

Obrazy A. Szyfter, Nowy Jork, foto. A.S.

Wybuchające kolorem, a oszczędne w formie i tematyce, małe i duże formaty złożyły sie na przeglądową ekspozycje artystki. Wystawa zatytułowana „Girl in the City”, dedykowała została kobietom oraz miastu snów – Nowemu Jorkowi.

Agnieszka Szyfter na codzień mieszka z sześcioletnim synkiem w Warszawie. Posiada dyplom Magistra Inżynierii Biomedycznej, jednak sercem, umysłem i czynami zawsze związana była ze sztuką. Przez pewien czas studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, a od lat zajmuje się reklamą i designem.

Obrazy A. Szyfter, Nowy Jork, foto. A.S.

Ulubionym, a zarazem głównym motywem dzieł plastycznych, jakie tworzy są kobiety. Przedstawiane w scenach zbiorowych, samotnych aktach i na portretach. Matki, tancerki, bywalczynie salonów i nocnych klubów, wyprowadzające psa… Umieszczane na tle charakterystycznych rysów architektury Manhattanu. Wypełniającą miasto duszą, staja się jego mitycznymi muzami. Grafiki Szyfter poszerzają tematykę twórczości o sceny zbiorowe kłębiących i zazębiających się postaci, lecz są bardziej oszczędne w formie i kolorze.

Obrazy dekoracyjne, oparte na doświadczeniach designu, przywodzą na myśl oddziaływania starożytnej sztuki Egiptu, twarze afrykańskich masek, linie Henri Matissea, pola sztuki Jerzego Nowosielskiego. W grafikach widoczne fascynacje Pablem Picasso, łączą się z elementami komiksów.

Artystka podczas wernisażu, Nowy Jork, foto. A.S.

Artystka przyznaje, iż przedstawia ludzi realnych, spotkanych osobiście. Rysy twarzy i postacie przetwarza, uwydatniając pewne atrybuty i znaczące cechy. Maluje schematycznie, lecz z wielką siłą i pewnością siebie. Psychologizuje, chcąc ukazać ducha, myśli, czy nastrój towarzyszący danej osobie. Niemniej jednak, taka głębia w pracach jest mało widoczna. Widz atakowany pięknym, czystym i odważnym kolorem, ekspresją oraz ciężkim przetwarzaniem, pomija w odbiorze kolejne warstwy przekazu. Malarstwo Szyfter nie traci na tym, a nawet zyskuje. Dzięki optymizmowi i pewnej niezwykłej atmosferze oddziaływuje pozytywnie i staje się miłym widowiskiem dla oka.

Wystawa Agnieszki Szyfter „Girl in the City” czynna od 5 maja do 3 czerwca. Salon de Quartier, 206 Smith Street, Brooklyn/Cobble Hill, New York 11201, tel. 718.246.7244.

Reklamy